NAŁOGI – ILE ZA NIE PŁACIMY?

07 grudnia
Papierosy, wódka, akcyza

Gdyby uważnie podliczyć wszystkie choroby, które mogą być wywołane przez palenie papierosów i picie alkoholu, powstałaby lista niemal tak długa jak wykaz idiotycznych przepisów uchwalonych przez naszych polityków. Niemal, bo codziennie pojawiają się nowe absurdy – niedawno Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że dziecko, które dostało pieniądze od rodziców, powinno zapłacić  od nich podatek.


Dzisiaj jednak będzie bez moralizowania i namawiania, by dbać o swoje zdrowie. Zamiast tego, kilka słów o tym, jak państwo zarabia na naszych nałogach.

PAPIEROSY

Po niezliczonych badaniach, sporach i sprawach sądowych, okazało się, że papierosy jednak szkodzą. Ryzyko raka jamy ustnej, płuc i nerek, a nawet makabryczne obrazki na opakowaniach, nie zachęcają jednak milionów ludzi do porzucenia nałogu. Prawdopodobnie jedynym sposobem do ograniczenia liczby palaczy jest wzrost cen, który co roku funduje nam państwo – jak szacuje WHO, wzrost ceny paczki o 10% zmniejsza liczbę palących o 3-5%.

Uznaje się, że koszt wytworzenia jednej paczki, razem z marżą producenta to około 4-5 zł. Skąd zatem cała reszta?

Największą jej część stanowi akcyza – w tym roku wynosi 8,41 zł za jedną paczkę. Dodajmy jeszcze kolejny podatek, czyli VAT. Razem otrzymujemy około 15/16 zł za 20 papierosów. Efekt? Około 16 mld złotych przychodu dla państwa.

ALKOHOL

Mimo niezliczonych godzin ćwiczeń, często już od najmłodszych lat, Polacy wcale nie są najlepsi w piciu.  Jak się okazuje, prym wiedzie Mołdawia, gdzie wynik wynosi 17 litrów czystego alkoholu na głowę mieszkańca. Polska w tym rankingu zajmuje dopiero dwudzieste pierwsze miejsce z wynikiem 12,5 litra. Pojawia się więc pytanie, czy ta odległa lokata to kwestia zbyt wysokich cen alkoholu?

Cena na pewno nie jest wysoka z winy producentów. Koszt wytworzenia jednej butelki to 8,6% ceny detalicznej, do tego możemy dołożyć około 25% marży. Co z resztą? Ponad 47% ceny stanowi akcyza, a 18,7% - VAT. Jednym słowem, państwo pobiera około 2/3 kwoty jaką wydajemy na butelkę. Wynik jest taki, że jeśli kupimy wódkę kosztującą na półce jakieś 21 zł, zasilimy nasz budżet prawie czternastoma złotymi.


Patrząc z drugiej strony… ogromne kwoty wydajemy co roku lecząc ludzi z rakiem płuc, zapaleniem trzustki i uzależnieniem alkoholowym. Do tego więzienia są pełne bohaterów, którzy postanowili usiąść za kółkiem po paru głębszych. Może więc te ceny wcale nie są takie wysokie?

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.