WIĘCEJ NIŻ PODRĘCZNIKI – 3 KSIĄŻKI O MEDYCYNIE, KTÓRE POWINIENEŚ PRZECZYTAĆ

24 lutego


Podręcznik do chorób wewnętrznych to jakieś dwa i pół tysiąca zapisanych drobnym drukiem stron. Do anatomii – ponad trzy tysiące. Wystarczy, żeby wystraszyć każdego studenta i zapewnić mu długie, bezsenne noce.

Czytając podręczniki, masz wrażenie, że wszystko dzieje się obok ciebie. Choroby stają się abstrakcja, a suche fakty szybko się nudzą, bo nie dają odczuć emocji. Nazwa, epidemiologia, objawy, leczenie. Tyle. Jakbyśmy byli bezmózgimi robotami, w kółko powtarzającymi jeden krótki algorytm.

Istnieją jednak książki, które dają więcej. Podczas czytania kibicujesz lekarzom i trzymasz kciuki za pacjentów. Historia wciąga cię do reszty, a czas mija niepostrzeżenie. Dzisiaj o takich właśnie książkach.



Oliver Sacks – Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem

Zwykle nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak ciężką pracę wykonuje nasz mózg. Dowiadujemy się o niej dopiero, gdy coś zacznie szwankować. Jeśli zamkniesz oczy, będziesz dalej wiedział, gdzie znajdują się twoje ręce i nogi. Bez problemu dotkniesz palcem do nosa. A co jeśli nagle straciłbyś tę zdolność? Jeśli idąc musiałbyś ciągle patrzeć na swoje stopy, nie mogąc inaczej określić ich położenia?

W "Mężczyźnie..." Oliver Sacks, jeden z najbardziej znanych neurologów i psychiatrów, opowiedział o najciekawszych pacjentach, z którymi mógł pracować w swojej karierze. 24 przypadki, w które czasami ciężko uwierzyć. Muzyk, który uznał swoją żonę za kapelusz, kobieta, dla której lewa strona świata przestała istnieć - kolejne historie śledzi się z zapartym tchem, oczekując diagnozy i licząc na szczęśliwe zakończenie.

Ale książka Sacksa to nie tylko suche opisy. Stawia ona czytelnikowi cholernie trudne pytania. Ile warte jest nasze wychowanie, skoro mała zmiana w mózgu potrafi wszystko przekreślić? Jak postąpić z chorym, który odmawia leczenia, bo objawy choroby mu się podobają?  I co jeśli będziemy musieli nauczyć się swojego życia na nowo? Odpowiedzi musimy znaleźć już sami.



Siddhartha Mukherjee – Cesarz wszech chorób. Biografia raka

Nowotwory to skuteczni zabójcy. Są drugą co do częstości przyczyną śmierci i systematycznie pną się w górę. Walka z nimi nie jest prosta - przecież to nasze własne, choć zmutowane, komórki. W jaki sposób stworzyć więc lek, który zniszczy chorobę, ale będzie bezpieczny dla chorego?

Mukherjee opowiedział o onkologii z pasją i używając wspaniałego języka. Wykonał tytaniczną pracę tworząc kompletną, popartą źródłami kronikę choroby od zawsze towarzyszącej ludzkości. Pewnie dlatego „Cesarz” został zauważony przez takie dzienniki jak „Time”, czy „The New York Times” oraz uhonorowany Nagrodą Pulitzera.

Przez tysiąclecia diagnoza raka stanowiła niemalże wyrok śmierci. Imhotep, lekarz ze starożytnego Egiptu, opisując guzy piersi leczenie streścił w jednym słowie – „brak”. Od tamtego czasu wiele się zmieniło. Czasem przez przypadek, czasem dzięki wytężonej pracy naukowców, nauczyliśmy się walczyć z rakiem. Coraz częściej potrafimy tę walkę wygrać. O tym właśnie jest ta książka.



Jurgen Thorwald - Ginekolodzy

Książki Thorwalda są niesamowitą podróżą po historii medycyny. Czytając kolejne rozdziały, możemy poczuć się jak świadkowie epokowych odkryć, stajemy się uczestnikami pasjonującej walki z chorobą i śmiercią.

„Ginekolodzy” poruszają jeszcze jeden wątek. Po raz pierwszy Thorwald wystąpił przeciwko lekarzom, obnażając ich błędy i zakłamanie. Szczerze potępił lekarzy, którzy nad dobro pacjentek przekładali religię i źle pojętą moralność, postępując nie tylko wbrew nauce, ale także wbrew zdrowemu rozsądkowi.

Książka często szokuje, bo rozwój ginekologii to szczególnie trudny temat. Nauki kościoła i konserwatyzm skutecznie ograniczały możliwość niesienia pomocy cierpiącym kobietom. Ówcześni lekarze skupiali się raczej na własnej opinii i sławie, zamiast na dobru pacjentek. Prześcigali się, kto szybciej wykona zabieg, czy odbierze poród. Tradycjonaliści podpierali się biblijnymi cytatami, każąc kobietom rodzić w bólu. Każdy, kto sprzeciwił się status quo, był wyśmiewany, sądzony i pozbawiany prawa do leczenia.

Szczęśliwie, w tej ciemności pojawiło się także światło. Prekursorzy nowoczesnej ginekologii oparli się naciskom - zaczęli uśmierzać ból porodowy, wykonywać cesarskie cięcia, zmniejszać śmiertelność i usuwać nowotwory. Dzięki nim ginekologia jest dziś bezpieczna dla pacjentek i gotowa, by stawiać czoła nowym wyzwaniom.



To tylko trzy z wielu książek o medycynie, które mam na swoich półkach. Spędziłem przy nich długie wieczory. Potrafią wciągnąć bez reszty, zafascynować, czasem też przerazić. Każda daje nadzieję na przyszłość – choroby, które dzisiaj są śmiertelne, niedługo będziemy potrafili pokonać. Właśnie dlatego medycyna jest taka pasjonująca.


A wy? Macie swoich faworytów?



PS
Jakiś czas temu Facebook wprowadził kilka zmian, które utrudniają mi do Was dotrzeć. Widzicie posty udostępniane przez przyjaciół i rodzinę, ale niekoniecznie przez obserwowane i polubione przez Was fanpejdże. Jeśli nie chcecie więc stracić najnowszych postów, wejdźcie w zakładkę "Obserwowanie" na moim fp, rozwińcie listę i zaznaczcie opcję "Wyświetlaj najpierw" zamiast "Domyślnie" - wtedy treści będą wyświetlać się na feedzie bez problemu :) Dzięki!

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.