KIEDY STANIE SIĘ NAJGORSZE - RESUSCYTACJA DZIECI

29 sierpnia


Ten wpis, chociaż napisany maksymalnie skrótowo, zawiera wiele ważnych informacji. Zapewnij sobie trochę spokoju i wolnego czasu, żeby móc go dokładnie przeanalizować. Nie oczekuj, że zapamiętasz wszystko od razu - zawsze możesz tu wrócić. Zajrzyj na stronę Polskiej Rady Resuscytacji - link znajduje się na dole posta. Na końcu znajdziesz także infografikę, która pomoże ci podsumować wszystkie wiadomości.


Jeśli mówimy o pierwszej pomocy, lekarze mają jedną biblię – "Wytyczne Resuscytacji" przygotowane przez Europejską Radę Resuscytacji (ERC). Co pięć lat grupa tęgich umysłów zbiera się, żeby podsumować najnowsze osiągnięcia i badania dotyczące pierwszej pomocy. Efektem ich pracy jest całkiem pokaźna książka zawierająca najważniejsze informacje niezbędne przy ratowaniu życia*. To właśnie na podstawie tych wytycznych przygotowałem dzisiejszy i kilka następnych wpisów.


Pamiętaj!

Najważniejszym ogniwem resuscytacji jest pomoc udzielana przez świadków na miejscu zdarzenia – uciskanie klatki piersiowej i wczesna defibrylacja znacząco zwiększają szanse chorego na przeżycie. Im szybciej udzielisz pomocy, tym lepiej – komórki mózgu zaczynają umierać już po 4 minutach od zatrzymania krążenia. To twoje działanie decyduje o przeżyciu drugiej osoby.


A jeśli zapomnę co robić?

Już dawno temu medycyna zorientowała się, że między organizmem dziecka a dorosłego występuje wiele znaczących różnic, dlatego opracowano odrębne metody leczenia dla obu grup wiekowych. Czynności ratownicze także różnią się w paru punktach, ale jeśli nie pamiętasz algorytmów stosowanych u dzieci, zastosuj te dla dorosłych – nawet takie działanie przyniesie więcej korzyści niż bezczynność.


Jak prowadzić resuscytację?

Po pierwsze zadbaj o bezpieczeństwo. Najlepszy ratownik to żywy ratownik, dlatego przed przystąpieniem do udzielania pierwszej pomocy upewnij się, że jesteś bezpieczny. Wiele osób pomija ten punkt myśląc, że jakoś to będzie. To nieprawda. Zanim zaczniesz ratować innych zadbaj o to, żeby nie potrącił cię samochód, nie pogryzł pies i nie poraził prąd. Dobrze byłoby się też zaopatrzyć w rękawiczki (dostępne w praktycznie każdej apteczce samochodowej), czy maskę do oddychania (ta dostępna jest rzadziej, ale warto sobie kupić).

Kiedy już upewnisz się, że jest bezpiecznie, sprawdź reakcję dziecka. Na początku delikatnie stymuluj dziecko – wymów jego imię, zapytaj czy wszystko w porządku, potrząśnij za ramiona, albo przesuń pięścią po mostku.

Jeśli dziecko nie zareagowało, musisz działać dalej. Pierwszą rzeczą jest sprowadzenie pomocy. Jeśli jesteś w miejscu publicznym, najlepszym wyjściem będzie wskazanie konkretnej osoby, która ma ci pomóc (w ten sposób unikasz tzw. rozproszenia odpowiedzialności i masz większą szansę na reakcję). Jeśli znajdujesz się w bardziej odludnej okolicy, po prostu krzycz ile sił w płucach. Na tym etapie nie opuszczaj swojego pacjenta!

Kolejną czynnością jest udrożnienie dróg oddechowych. Dlikatnie ułóż dziecko na plecach. Jedną rękę połóż na jego czole i delikatnie odchyl głowę ku tyłowi. Drugą ręką unieś żuchwę dziecka (jeśli podejrzewasz uraz kręgosłupa, jedynie unieś żuchwę). Kiedy drogi oddechowe są już drożne, przeznacz 10 sekund na zbadanie dziecka. Sprawdź czy oddycha - zbliż swój policzek do twarzy dziecka i jednocześnie obserwuj ruchy klatki piersiowej, słuchaj oddechu i poczuj ruch powietrza na swoim policzku. Czasami możesz usłyszeć i poczuć wolne, nieregularne westchnienia – nie pomyl ich z prawidłowym oddechem! Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, postępuj tak, jakby tego oddechu nie było. Nie badaj tętna dziecka – potrzeba dużo doświadczenia, żeby zrobić to dobrze.

Jeśli dziecko nie oddycha, przystąp do resuscytacji. Pamiętaj, że nawet próba udzielenia pierwszej pomocy jest lepsza niż bezczynność. Na początku sprawdź jamę ustną dziecka – jeśli znajdują się tam ciała obce, usuń je pod kontrolą wzroku (nigdy nie rób tego "na ślepo"). Kiedy przywrócisz drożność dróg oddechowych, wykonaj 5 oddechów ratowniczych – szczelnie obejmij swoimi ustami usta dziecka, zatkaj jego nos i wykonaj powolny wdech trwający ok 1 sek. Jeśli wszystko robisz prawidłowo, zobaczysz unoszącą się klatkę piersiową dziecka (u niemowląt możesz objąć swoimi ustami jednocześnie usta i nos dziecka). Pamiętaj, żeby nie wdmuchiwać zbyt dużej objętości powietrza – płuca dziecka są niewielkie! Jeśli twoje oddechy są nieskuteczne, możesz podejrzewać niedrożność dróg oddechowych w niższym odcinku – w takim przypadku natychmiast przystąp do uciskania klatki piersiowej.

Po wykonaniu pięciu oddechów, sprawdź, czy krążenie powróciło – zobacz czy dziecko porusza się, kaszle, albo prawidłowo oddycha. Na badanie masz 10 sekund.




Jeśli twoje dotychczasowe działania nie przyniosły skutku, rozpocznij uciskanie klatki piersiowej. Zawsze uciskaj dolną połowę mostka, na tyle silnie aby obniżyć go przynajmniej o 1/3 głębokości klatki piersiowej. Pamiętaj, żeby po uciśnięciu pozwolić klatce całkowicie się rozprężyć.






Dostosuj siłę i powierzchnię uciśnięć do wielkości dziecka – u niemowląt uciskaj dwoma palcami (wskazującym i środkowym, albo dwoma kciukami), u dzieci jedną, albo obiema rękami.
Uciskaj z częstotliwością 100-120 uciśnięć/min, po 15 uciśnięciach wykonaj 2 oddechy






Kiedy wezwać pomoc?

W przypadku dzieci schemat wzywania pomocy jest dość skomplikowany. Kiedy zobaczymy, że dziecko nie reaguje, szukamy pomocy w najbliższym otoczeniu - wołamy i krzyczymy. Jeśli udało się znaleźć kogoś do pomocy, jedna osoba przystępuje do resuscytacji, natomiast druga dzwoni na 112 lub 999. W przypadku tylko jednego ratownika, należy wykonać 5 cykli RKO (po 15 uciśnięć i 2 wdechy), zanim zadzwonimy pod numer ratkunkowy. Jeśli wezwanie pomocy wymaga przemieszczenia się, możliwe jest przeniesienie ze sobą niemowlęcia lub małego dziecka - w ten sposób minimalizujesz czas przerwy w RKO.


Kiedy przerwać resuscytację?

Czynności życiowe mogą powrócić na każdym z etapów udzielania pomocy. Bądź wyczulony na pojawienie się ruchów, kaszlu czy prawidłowego oddechu. Przerwij wtedy resuscytację, ułóż dziecko w pozycji bezpiecznej (chyba, że podejrzewasz uraz kręgosłupa – w takim przypadku zostaw dziecko w takiej pozycji w jakiej się już znajduje) i czekaj na przybycie pomocy, regularnie monitorując oddech. Resuscytację możesz przerwać także w momencie przyjazdu wykwalifikowanej pomocy medycznej i w przypadku wyczerpania sił.


Na koniec chciałbym jeszcze wspomnieć o trzech ważnych rzeczach. Każdy z nas ma obowiązek udzielenia pierwszej pomocy w przypadkach zagrożenia życia lub zdrowia. Czasem ta pomoc ograniczy się do wezwania odpowiednich służb, czasem będziemy mogli zrobić coś więcej. Udzielenie pomocy jest znacznie lepsze niż bezczynność. I pamiętajcie, że żaden wpis w internecie nie zastąpi odpowiedniego treningu. Pomyślcie o zapisaniu się na jeden z certyfikowanych kursów - tylko w ten sposób będziecie mieć szansę, by przetestować swoje wiadomości w praktyce.

Życzę wam, żebyście nigdy nie musieli korzystać z tej wiedzy. 










*W Polsce wytyczne ERC tłumaczone są przez Polską Radę Resuscytacji (PRC). Dostęp do internetowego wydania jest kompletnie darmowy – wystarczy wejść na stronę http://www.prc.krakow.pl/wytyczne.html. Niech was nie przerazi ilość rozdziałów i ich rozmiary – osobom nie związanym z ochroną zdrowia polecam zajrzeć tylko do rozdziału nr 2 i 6, a jeśli chcecie sobie poradzić w rzadszych sytuacjach jak np. zasypanie przez lawinę, zajrzyjcie do rozdziału nr 5.


Wpis przygotowany w oparciu o "Wytyczne resuscytacji 2015" wydane przez PRC. Przeprowadzanie resuscytacji krążeniowo-oddechowej jest stale zmieniającą się dziedziną medycyny, dlatego ważne jest zaznajomienie się z aktualnymi wiadomościami na temat udzielania pierwszej pomocy. Niniejszy wpis jest tylko zbiorem wiadomości i nie zastąpi treningu w udzielaniu pierwszej pomocy odbytego pod okiem specjalisty, dlatego autor nie może ponosić odpowiedzialności za szkody, które mogłyby być związane z materiałem zawartym we wpisie. 

Zdjęcia w tekście pochodzą z "Wytycznych Resuscytacji 2015" wydanych przez PRC

Zdjęcie okładkowe: rawpixel on Unsplash

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.