A PAN TO KTO? CZYLI O LUDZIACH NA BLOKU OPERACYJNYM

22 października



Nigdy nie byłem na sali operacyjnej jako pacjent. Wszystkie moje dotychczasowe choroby dało się wyleczyć za pomocą tabletek, maści i kilku innych nieinwazyjnych metod. Brawo ja.


Przez brak własnego doświadczenia, często zastanawiam się co czuje chory wjeżdżając na blok operacyjny. Na pewno nie widzi zbyt wiele, bo leżąc na stole wygodnie mu patrzeć jedynie w sufit. Wszystko co go otacza musi wydawać się nowe, czyste i jakby obce. Jednocześnie, świeże doświadczenia mieszają się z niepokojem (a może nawet strachem) przed operacją, stresem i działaniem leków. W efekcie wielu pacjentów nie pamięta nie tylko samego zabiegu ale i wszystkiego co działo się przed i po nim.


Więc jak wygląda blok zabiegowy? Kto wchodzi w skład zespołu operacyjnego? Jak przebiega sama operacja? O tych rzeczach opowiem wam w kilku najbliższych postach. Zaczniemy od ludzi, bo to wokół nich obraca się cała medycyna.


Wśród ludzi zebranych na bloku operacyjnym, centralną pozycję zajmuje oczywiście pacjent. Dlaczego w ogóle o nim wspominam? Bo ma on ogromny wpływ na to jaki efekt przyniesie operacja. Jego stan zdrowia, forma fizyczna, stosowanie się do zaleceń mają ogromne znaczenie dla przyszłego rokowania. Najbezpieczniejszymi dla pacjenta zabiegami są te w trybie planowym – dzięki stosunkowo długiemu czasowi od podjęcia decyzji o operacji do samego zabiegu, chory może się odpowiednio przygotować, czyli wyrównać wszystkie zaburzenia internistyczne, schudnąć czy wyleczyć zęby. Zabiegi w trybie pilnym są znacznie bardziej niebezpieczne, bo operacji wymagają często osoby przewlekle chore, z niewyrównanymi zaburzeniami i w ciężkim stanie ogólnym.


Trafiając na salę operacyjną, pacjent przechodzi pod opiekę anestezjologa. To on, wraz z pomagającą mu pielęgniarką anestezjologiczną, znieczula pacjenta i monitoruje jego funkcje życiowe podczas zabiegu, decydując o podaniu koniecznych leków czy np. przetoczeniu krwi. Znieczulenia nie są jedynymi obowiązkami anestezjologów. To właśnie oni prowadzą intensywną terapię, czyli zajmują się najciężej chorymi pacjentami, a także prowadzą szpitalne akcje reanimacyjne.


Kiedy anestezjolodzy wprowadzą pacjenta do znieczulenia, do pracy wkracza zespół operacyjny. Jego trzonem jest operator, czyli osoba, która ma wykonać zabieg. Praca operatora nie zaczyna się na bloku, ale znacznie wcześniej – to do niego należy zaplanowanie zabiegu, zamówienie odpowiednich narzędzi, rozmowa z chorym i wypełnienie niezbędnych dokumentów. Odpowiednie przygotowanie chroni przed komplikacjami i pozwala odpowiednio zareagować na niespodziewane sytuacje. Operatorowi towarzyszy co najmniej jeden asystent, którego zadaniem jest pomoc w odsłonięciu pola operacyjnego, kontroli krwawienia i wielu innych rzeczach.


Chirurdzy nie daliby sobie rady bez instrumentariuszek. Ich rola nie ogranicza się do prostego podawania narzędzi. W czasach, kiedy operacje wymagają specjalistycznego sprzętu instrumentariuszki muszą być świetnie obeznane nie tylko w dostępnym instrumentarium, ale także w przebiegu całej gamy zabiegów. Do każdej operacji stają dwie instrumentariuszki. Jedna z nich jest „czysta”, czyli ubrana w sterylny fartuch i rękawiczki. Oprócz operatorów, tylko ona dotyka narzędzi używanych podczas operacji. Rolą „brudnej” (niesterylnej) instrumentariuszki jest podawanie „czystej” sterylnie zapakowanych narzędzi, nici czy implantów.


Sześć wymienionych wcześniej osób to podstawowy zespół operacyjny, ale na sali pojawia się znacznie więcej osób. Sanitariusze są odpowiedzialni za mycie i dezynfekcję sali. W operacjach często pomagają także przedstawiciele producentów implantów – ich pomoc jest nieoceniona, kiedy operujesz przy pomocy nowego instrumentarium albo przy różnego rodzaju niestandardowych zabiegach. Nie można zapominać też o studentach, którzy na bloku operacyjnym odbywają swoje zajęcia. Koniec końców na sali potrafi być naprawdę tłoczno!


Czasy, kiedy do przeprowadzenia zabiegu wystarczył chirurg wyposażony w nóż definitywnie się skończyły. Zabiegi operacyjne to dziś praca zespołowa, wymagająca specjalistycznego sprzętu i miejsca. Wiecie już jak wygląda załoga sal operacyjnych, a niedługo opowiem wam o tym jak wygląda sama sala i o jej wyposażeniu. Ciekawi?




Dobrze, że jesteś! 
Jeśli spodobał ci się ten tekst, dołącz do mnie na facebooku 

i instagramie



Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.