Medycyna

ANESTEZJOLOG, CHIRURG, INSTRUMENTARIUSZKA – LUDZIE NA BLOKU OPERACYJNYM

22 października 2019
Anestezjolog, chirurg, instrumentariuszka

Nigdy nie trafiłem na salę operacyjną jako pacjent. Wszystkie moje dotychczasowe choroby dało się wyleczyć za pomocą tabletek, maści i kilku innych, nieinwazyjnych metod. Brawo ja.

Przez brak własnego doświadczenia, często zastanawiam się co czuje chory wjeżdżając na blok operacyjny. Na pewno nie widzi zbyt wiele, bo leżąc na stole wygodnie mu patrzeć jedynie w sufit. Wszystko co go otacza musi wydawać się nowe, czyste i jakby obce. Te świeże doświadczenia mieszają się z niepokojem (a może nawet strachem) przed operacją, stresem i działaniem leków. W efekcie wielu pacjentów nie pamięta nie tylko samego zabiegu ale i wszystkiego co działo się przed i po nim.

Więc jak wygląda blok zabiegowy? Kto wchodzi w skład zespołu operacyjnego? Jak przebiega sama operacja? O tych rzeczach opowiem wam w kilku najbliższych postach. Zaczniemy od ludzi, bo to wokół nich obraca się cała medycyna.

 

PACJENT

Wśród ludzi zebranych na bloku operacyjnym, centralną pozycję zajmuje oczywiście pacjent. Dlaczego w ogóle o nim wspominam? Bo ma on ogromny wpływ na to jaki efekt przyniesie operacja. Jego stan zdrowia, forma fizyczna, stosowanie się do zaleceń mają ogromne znaczenie dla przyszłego rokowania. Najbezpieczniejszymi dla pacjenta zabiegami są te w trybie planowym – dzięki stosunkowo długiemu czasowi od podjęcia decyzji o operacji do samego zabiegu, chory może się odpowiednio przygotować, czyli wyrównać wszystkie zaburzenia internistyczne, schudnąć czy wyleczyć zęby. Zabiegi w trybie pilnym są znacznie bardziej niebezpieczne, bo operacji wymagają często osoby przewlekle chore, z niewyrównanymi zaburzeniami i w ciężkim stanie ogólnym

.

ANESTEZJOLOG

Trafiając na salę operacyjną, pacjent przechodzi pod opiekę anestezjologów. Są oni wszechstronnie wyszkolonymi specjalistami, potrafiącymi sobie poradzić w każdym, nawet najcięższym przypadku.

Anestezjolodzy, wraz z asystującymi im pielęgniarkami, znieczulają pacjenta w odpowiedni sposób.

Ostatnio, kiedy to tylko możliwe, choremu proponuje się znieczulenie miejscowe. Polega ono na zablokowaniu odczuwania bólu tylko w operowanej okolicy. Pacjent cały czas oddycha samodzielnie i nie wymaga respiratora. Korzyści z takiej metody są bardzo widoczne. Po pierwsze, znieczulenie to jest znacznie mniej obciążające dla organizmu pacjenta. Po drugie, efekt przeciwbólowy utrzymuje się jeszcze wiele godzin po zabiegu.

Chyba najszerzej rozpoznawalną metodą znieczulenia jest znieczulenie ogólne. Potocznie mówiąc, pacjent idzie spać. Na naszych salach operacyjnych pacjent jest usypiany głównie do krótkich albo bardzo długich zabiegów, a także do tych, gdzie znieczulenie miejscowe jest niemożliwe – np. przy operacjach kręgosłupa.

Zadaniem anestezjologa jest także monitorowanie funkcji życiowych pacjenta podczas całego zabiegu. To do niego należy decyzja o podaniu koniecznych leków, przetoczeniu krwi albo o podjęciu innych niezbędnych działań. Warto wiedzieć, że znieczulenia nie są jedynymi obowiązkami anestezjologów. To właśni oni prowadzą intensywną terapię, czyli zajmują się pacjentami w stanach krytycznych oraz dowodzą szpitalnymi zespołami reanimacyjnymi.

 

CHIRURG

Kiedy anestezjolodzy wprowadzą pacjenta do znieczulenia, do pracy wkracza zespół operacyjny, czyli chirurdzy odpowiedniej specjalności. Trzonem zespołu jest operator, czyli osoba, która ma wykonać zabieg. Praca operatora nie zaczyna się na bloku, ale znacznie wcześniej – to do niego należy zaplanowanie zabiegu, zamówienie odpowiednich narzędzi, rozmowa z chorym i wypełnienie niezbędnych dokumentów. Odpowiednie przygotowanie chroni przed komplikacjami i pozwala odpowiednio zareagować na niespodziewane sytuacje. Operatorowi towarzyszy co najmniej jeden asystent, którego zadaniem jest pomoc w odsłonięciu pola operacyjnego, kontroli krwawienia i w wielu innych czynnościach.

 

INSTRUMENTARIUSZKA

Chirurdzy nie daliby sobie rady bez instrumentariuszek. Oczywiście, ich rola nie ogranicza się do prostego podawania narzędzi. W czasach, kiedy operacje wymagają specjalistycznego sprzętu, instrumentariuszki muszą być świetnie obeznane nie tylko w dostępnym instrumentarium, ale także w przebiegu całej gamy zabiegów.

Do każdej operacji stają dwie instrumentariuszki. Jedna z nich jest „czysta”, czyli ubrana w sterylny fartuch i rękawiczki. Oprócz operatorów, tylko ona dotyka narzędzi używanych podczas operacji oraz pomaga w kompletowaniu i składaniu implantów. Właśnie dlatego tak ważne jest, by instrumentariuszka znała przebieg zabiegu, w którym uczestniczy.

Druga, „brudna” (niesterylnej) instrumentariuszka ma za zadanie podawać „czystej” sterylnie zapakowane narzędzia, nici i implanty.

 

I INNI

 

W rzeczywistości, na sali operacyjnej pojawia się jeszcze więcej ludzi. Sanitariusze są odpowiedzialni za mycie i dezynfekcję sali. Technik radiologii pomaga nam w ustawieniu monitora i wykonywaniu zdjęć RTG. W operacjach często pomagają także przedstawiciele producentów implantów – ich pomoc jest nieoceniona, kiedy operujesz przy pomocy nowego zestawu albo przy różnego rodzaju niestandardowych zabiegach. Nie można zapominać też o studentach, którzy na bloku operacyjnym odbywają swoje zajęcia. Koniec końców na sali potrafi być naprawdę tłoczno!

Czasy, kiedy do przeprowadzenia zabiegu wystarczył chirurg wyposażony w nóż definitywnie się skończyły. Zabiegi operacyjne to dziś praca zespołowa, wymagająca specjalistycznego sprzętu i miejsca. Wiecie już jak wygląda załoga sal operacyjnych, a niedługo opowiem wam o tym jak wygląda sama sala i o jej wyposażeniu. Ciekawi?

Chcesz wiedzieć jeszcze więcej? Przeczytaj wpisy o tym jak wygląda sala operacyjna oraz jaki jest przebieg zabiegu operacyjnego

Jeśli chcesz wiedzieć jeszcze więcej o medycynie, dołącz do mnie na facebooku

 https://www.facebook.com/30ucisniec/

grupie 30 uciśnięć – medycyna bez tajemnic

https://www.facebook.com/groups/497178084208741

i instagramie

https://www.instagram.com/30ucisniec.pl/

Photo by Piron Guillaume on Unsplash

Może ci się spodobać

Brak komentarzy

Zostaw komentarz