Pierwsza pomoc

REANIMACJA W CZASACH KORONAWIRUSA

7 lipca 2020
Reanimacja

Choć epidemia COVID trwa, a nawet przybiera na sile, nasze życie toczy się w prawie normalnym tempie. Wychodzimy z domów, podróżujemy, uprawiamy sporty, bawimy się na mieście. Powrót do aktywności to niestety większe ryzyko wypadków i sytuacji, w których będziemy musieli udzielić pierwszej pomocy. Jak się zachować, kiedy będziemy zmuszeni pomóc ludziom z zatrzymaniem krążenia? Jak powinna wyglądać reanimacja? Jak zadbać o własne zdrowie? O tym przeczytacie w dzisiejszym artykule.

 

Opanuj standardowe postępowanie resuscytacyjne

Wytyczne dotyczące pierwszej pomocy w czasach COVID19 to większe lub mniejsze modyfikacje standardowych algorytmów resuscytacyjnych. Oznacza to, że na początku powinniśmy dobrze poznać podstawy reanimacji. Przystępnym, wiarygodnym i darmowym źródłem są wytyczne wydawane co pięć lat przez polską radę resuscytacji. Możecie je znaleźć tutaj.

Jeśli nie macie czasu na czytanie całych wytycznych, na 30ucisniec.pl wspomniałem już o kilku ważnych zagadnieniach. Możecie poczytać np. o bezpiecznym pomaganiu, resuscytacji dzieci, pierwszej pomocy w zadławieniach i o tym jak zachować się już po wezwaniu pomocy.

 

Bądź przygotowany

Reanimacja, jak każda inna forma udzielania pierwszej pomocy powinna być bezpieczna dla ratownika. Zawsze pamiętaj o stosowaniu ochorny osobistej. W minimalnej opcji to maska zakrywająca usta i nos (najlepiej chirurgiczna lub z filtrem) oraz rękawiczki. W zestawie optymalnym powinniśmy być dodatkowo wyposażeni w ochronę twarzy (przyłbicę) i jednorazowy fartuch.

O ile posiadanie maseczki oraz rękawiczek to obecnie praktycznie codzienność, to pozostałego wyposażenia nie nosimy ze sobą na codzień i nie mówię, że powinniśmy zacząć. Jeśli chcesz, możesz je po prostu wrzucić do bagażnika samochodu i użyć jeśli zajdzie taka konieczność.

 

Oceń ryzyko

Przystępując do reanimacji powinieneś ocenić ryzyko potencjalnej zakaźności pacjenta, nie tylko wirusem SARS-CoV 2, ale także innymi patogenami.

Z małym ryzykiem zakażenia masz do czynienia, kiedy osobiście znasz poszkodowanego i wiesz czy np. wykazywał wcześniej jakieś objawy infekcji. W takich przypadkach możesz (ale nie musisz!) zdecydować się na rozluźnienie działań ochronnych i niezwłocznie przystąpić do udzielania pomocy wg standardowych wytycznych.

Każdą nieznajomą albo długo niewidzianą osobę powinieneś traktować jako potencjalnie zakażoną. To właśnie wtedy stosuj możliwie pełne środki ochrony osobistej.

Twoja ocena jest kluczowa także podczas wzywania pogotowia. Jeśli istnieje ryzyko infekcji, nie ukrywaj tego! W ten sposób wszyscy zyskują. Dyspozytor poinstruuje cię jak udzielić pomocy z zachowaniem zasad bezpieczeństwa i wyśle odpowiednio przygotowany zespół ratunkowy, eliminując ryzyko, że dana karetka zostanie wyłączona z użytkowania.

 

Reanimacja

Pierwszym etapem jest ocena stanu poszkodowanego. Najnowsze zalecenia mówią, że przytomność należy sprawdzić potrząsając chorym i głośno go wołając. Ruchów oddechowych wypatruj wyłącznie obserwując brzuch i klatkę piersiową. Nie nachylaj się bezpośrednio nad twarzą chorego i nie udrażniaj dróg oddechowych – w ten sposób zminimalizujesz ryzyko infekcji.  

Po wezwaniu wykwalifikowanej pomocy medycznej, jedynie uciskaj klatkę piersiową, odpuszczając oddechy ratownicze. Dla swojej ochrony możesz zasłonić twarz poszkodowanego kawałkiem przepuszczalnego dla powietrza materiału – sprawdzi się ręcznik czy bluza, kurtka przeciwdeszczowa już niekoniecznie. Jeśli masz dostęp do defibrylatora, użyj go jak najszybciej. Pamiętaj, że reanimacja powinna trwać aż do czasu przybycia wykwalifikowanej pomocy.

Kiedy zakończysz resuscytację, jak najszybciej umyj i zdezynfekuj ręce oraz skontaktuj się z Sanepidem lub oddziałem chorób zakaźnych – przedstaw sytuację w jakiej uczestniczyłeś i dowiedz się jak powinieneś dalej postępować.

 

Dobry ratownik to zdrowy ratownik

Zalecenia te stosujcie także, gdy udzielacie pierwszej pomocy w mniej nagłych niż reanimacja wypadkach. Zawsze zadbajcie o to, by zasłaniać usta i nos (wasze i pacjenta) i dokładnie myć ręce, a jeśli zauważycie coś niepokojącego – zbadajcie się.

Gdy piszę te słowa, w Polsce zakaziło się już przeszło 36 tys. osób, a ponad 1,5 tys. zmarło. Codziennie dochodzi do kilkuset nowych zachorowań. Fakt otwarcia sklepów i barów nie oznacza, że epidemia już za nami. Zachowajcie ostrożność. Dbajcie o siebie i innych. A jeśli będziecie musieli komuś pomóc, pamiętajcie, że wasze bezpieczeństwo jest zawsze na pierwszym miejscu.

 

 
 
Jeśli chcesz wiedzieć jeszcze więcej o medycynie, dołącz do mnie na facebooku 
 
i instagramie
 
 
Opracowane na podstawie wytycznych ERC dostępnych na stronie https://www.prc.krakow.pl/

 

Może ci się spodobać

Brak komentarzy

Zostaw komentarz